Jak zdobyłem uprawnienia na wózki widłowe

Mój szef postawił na rozwój pracowników i wylądowałem na kursie na operatora wózka widłowego w http://www.centrumszkolen.net/. Jestem zadowolony przebiegu szkolenia, dlatego chętnie o nim opowiadam. Nigdy nie sądziłem, że może być to całkiem ciekawe przeżycie.

Teoria wprawdzie nie jest nigdy mocną stroną kursów na wózki widłowe, ale tutaj pan bardzo dobrze przygotowany do swojej roli. Miał odpowiednie przepisy, materiały dla kursantów i mówił sensownie, co chyba rzadko się zdarza na szkoleniach. Podczas zajęć teoretycznych poznałem budowę wózka widłowego, zasady jego użytkowania, przepisy BHP w pracy operatora. Uczyli nas też udzielać pierwszej pomocy, ale takie szkolenie mam już za sobą, więc nie wniosło nic nowego do mojego doświadczenia. Przyznam jednak, że było przeprowadzone fachowo i sprawnie. Mają odpowiednie akcesoria, jak chociażby manekin do resuscytacji. Można poćwiczyć, a nie tylko posłuchać. Teorię warto znać, bo później jest egzamin. Wprawdzie test z odpowiedziami do zaznaczania, ale trzeba wiedzieć, co zaznaczyć.

Zajęcia praktyczne na kursie na wózki widłowe w Warszawie przeprowadzone są na wysokim poziomie. Hala przypomina magazyn, dlatego można trenować w warunkach odpowiadających tym, które czekają na nas w pracy. Myślałem, że będą też zajęcia poza halą, ale okazało się, że wszystkiego nauczą nas w pomieszczeniu. Jeździ się wózkiem pomiędzy słupkami, podnosi palety, przestawia je we wskazane miejsca. Nielimitowane godziny jazdy dają pewność, że nauczysz się wszystkiego na kursie na wózki widłowe, a nie dopiero w robocie, rozbijając przy okazji kilka palet.

wozekwidlowy

Mam pracować na wózku napędzanym gazem, dlatego kurs na wózki widłowe obejmował też szkolenie z zakresu wymiany butli. Przyznam, że po zdaniu egzaminów czuję, że naprawdę coś potrafię i nie boję się rozpocząć pracy z wózkiem widłowym. Egzamin nie jest trudny, więc nie warto się go bać. Przed rozpoczęciem kursu na wózki widłowe trzeba oczywiście wykonać badania lekarskie lub można zrobić na miejscu. Jak ktoś ma poważną wadę wzroku lub niesprawną rękę, to nie wpuszczą go na wózek. Pewnie są firmy, które lekceważą niektóre przepisy i wydają uprawnienia niedowidzącym, ale to już ich problem. Wiem, że w Warszawie na Instalatorów 9 nie robi się takich rzeczy.

Dostarczasz zdjęcie do legitymacji i dostajesz certyfikat ukończenia kursu. Taki papierek można też dostać w języku angielskim, niemieckim czy norweskim. Zależy, gdzie chce się emigrować w celach zarobkowych. Obsługa jest bardzo sympatyczna, więc można zadzwonić +48 692260583 Warszawa i bez problemu dowiedzieć się wszystkiego przez telefon. Ja po zdaniu egzaminów pracuję z wózkiem widłowym i nie martwię się, że zaskoczy mnie awaria albo trudny w transporcie towar.